Są kraje, które w poszczególnych dyscyplinach wypadają lepiej niż inne. Zawsze tak było i zawsze tak będzie. Nie inaczej jest w przypadku siatkówki, która zalicza się do najbardziej popularnych gier zespołowych na świecie i łatwo jest wskazać państwa, które w skali świata mają w niej najwięcej do powiedzenia.

Na ten moment głównym odzwierciedleniem pozycji państw w siatkówce jest ranking publikowany przez FIVB. Stanowi on odpowiednik rankingu FIFA, znanego doskonale miłośnikom piłki nożnej na całym świecie. Poszczególne drużyny narodowe zdobywają punkty rankingowe, będące wynikiem spotkań rozgrywanych na imprezach rangi mistrzowskiej, a także na igrzyskach olimpijskich oraz w ramach Ligi Światowej.

Im więcej punktów, tym wyższa pozycja w rankingu. Po zakończeniu igrzysk w Rio na liście czołowych siatkarskich potęg wciąż przoduje Brazylia, choć w ostatnich latach nie jest już tak silna, jak bywało w przeszłości. Goni ją Polska niemalże na równi z USA, a grupę pościgową stanowią Włosi, Rosjanie i Argentyńczycy.

Siatkówka jest tym sportem zespołowym, w którym nasz kraj radzi sobie znakomicie. Przez długi czas byliśmy raczej w gronie drużyn aspirujących do czołówki, aczkolwiek nigdy nie schodziliśmy poniżej pewnego poziomu. Mamy przecież bogatą tradycję siatkarskich sukcesów, wytyczonych szlakiem Huberta Wagnera, legendarnego trenera siatkarzy i siatkarek.

Jego największym sukcesem było olimpijskie złoto wywalczone w pamiętnym finale z ZSRR w 1982 roku w Montrealu. Wiele wskazuje, że nasza aktualna silna pozycja utrzyma się dłuższy czas.