Jak w przypadku każdej innej gry zespołowej, tak i w siatkówce mamy sędziów. Pracę sędziego głównego, znajdującego się przy siatce, dokładnie w połowie boiska, wspierają sędziowie liniowi oraz techniczni. Sędziowanie podczas meczów nie jest zadaniem łatwym, ponieważ rolą arbitra jest podjąć bezstronną i trafną decyzję w ciągu krótkiej chwili.

Jak w przypadku futbolu prowokuje to do popełniania błędów, które w siatkówce nie są niczym nadzwyczajnym. Zdarza się, że sędzia przyzna lub pozbawi punktów niesłusznie. Liczba sędziowskich błędów i problemy z tym związane sprawiły, że FIVB, czyli międzynarodowa federacja siatkówki, podjęła decyzję o wprowadzeniu do sędziowania nowych elementów.

Jednym z nich jest tak zwany „video challenge”, którego może w spornych sytuacjach zażądać każda z drużyn. Powtórka danej sytuacji ma wyjaśnić, czy decyzja podjęta przez sędziego, która wzbudziła protesty, była słuszna. Jeśli analiza wykaże, że było inaczej, jedna z drużyn może zyskać, a inna straci punkt.

Dotyczy to zwłaszcza meczów o wysoką stawkę. Sędziowanie podczas spotkań siatkówki i tak budzi znacznie mniej dyskusji i kontrowersji niż w przypadku piłki nożnej. Być może wynika to z faktu, iż spotkania są rozgrywane w hali, a więc w takich warunkach, które pozwalają lepiej kontrolować sytuację na boisku.

Sędzia generalnie ma wszystko w zasięgu wzroku, a ponieważ kluczowe zdarzenia meczu dzieją się przy siatce, to przegląd sytuacji jest zwykle bardzo dobry. Pomocni są także sędziowie liniowi, których rolą jest pilnowanie położenia piłki względem boiska.