O ile siatkówka jako gra nie zalicza się do jakichś specjalnie skomplikowanych, to już zasady awansu do poszczególnych turniejów i warunki udziału w nich mogą budzić i często budzą poważne wątpliwości. Poziom skomplikowania eliminacji jest częstym obiektem krytyki ze strony zarówno kibiców, jak i dziennikarzy sportowych. Jednak działacze FIVB mają wyraźną tendencję do tego, aby nie ułatwiać życia ani reprezentacjom siatkarskim, ani fanom tego wspaniałego sportu drużynowego. Czasami te komplikacje zdają się mieć bardzo konkretne źródła. Polscy komentatorzy nie zostawili suchej nitki na FIVB w kontekście zmiany zasad w zakresie kwalifikacji do turnieju olimpijskiego w Rio de Janeiro, który był najbardziej wielopoziomowym i skomplikowanym od lat.

Okazało się to sporym wyzwaniem dla naszej kadry, która pomimo tego, iż była w momencie eliminacji i w trakcie zawodów w Rio aktualnym mistrzem świata, musiała stoczyć długą i złożoną formalnie batalię o to, by w olimpijskim turnieju zagrać. Dlaczego tak się stało? Podczas Mistrzostw Świata w siatkówce rozgrywanych w 2014 roku w Polsce nasza kadra pokonała w finałowym meczu Brazylię, co dla tamtejszych działaczy było prawdziwym szokiem. Z racji silnych wpływów, jakie Brazylijczycy posiadają w FIVB, zmieniono zasady kwalifikacji do igrzysk – jak twierdzą niektórzy głównie po to, aby utrudnić życie polskim zawodnikom. Zmiany sprawiły, że nasi siatkarze długo nie mogli być pewni udziału w turnieju i byli zmuszani do rozgrywania kolejnych spotkań. Los chciał, że złoty medal w Rio zdobyła.

Brazylia.